Refleksje na każdy dzień – pozwalają lepiej zrozumieć siebie, swoje uczucia i myśli,
dostarczają motywacji i pomagają w samodoskonaleniu, są formą medytacji
.

  • Refleksje na dzień 2 lutego

    CODZIENNE REFLEKSJE

    W PODDANIU SIĘ JEDYNY RATUNEK.

    Dla tak zwanego typowego alkoholika cechą charakterystyczną jest narcystyczna, egocentryczna struktura osobowości zdominowana przez poczucie wszechmocy, oraz chęć utrzymania swej wewnętrznej integralności za każdą cenę….
    Alkoholik nie może wewnętrznie ścierpieć podporządkowania się innemu człowiekowi lub Bogu. On sam, alkoholik, jest i musi pozostać panem swojego przeznaczenia. Będzie zaciekle, do upadłego walczyć, aby ten stan zachować.
    Anonimowi Alkoholicy wkraczają w dojrzałość, str. 404

    Wielką tajemnicą pozostaje odpowiedź na następujące pytanie:
    „DLACZEGO NIEKTÓRZY Z NAS UMIERAJĄ NA SKUTEK ALKOHOLIZMU WALCZĄC O ZACHOWANIE NIEZALEŻNOŚCI, SWOJEGO JA, PODCZAS GDY INNI WYDAJĄ SIĘ BEZ WYSIŁKU TRZEŹWIEĆ W AA?”
    Pomoc od Siły Wyższej – dar trzeźwości – nadeszła do mnie w chwili, gdy niewytłumaczalne w innym przypadku pragnienie zaprzestania picia zbiegło się we mnie z gotowością do zaakceptowania sugestii wysuwanych przez uczestników AA. Musiałem się poddać, albowiem tylko zwrócenie się do Boga i moich towarzyszy niedoli mogło mnie uratować.


    JAK TO WIDZI BILL – str. 33

    Fundament życia

    Przekonujemy się, że otrzymujemy tym więcej wskazówek, im mniej narzucamy się Bogu z prośbami o spełnienie życzeń na obstalunek i na określonych przez nas warunkach.

    W modlitwie prosimy po prostu, aby w ciągu całego dnia Bóg pozwolił nam jak najlepiej rozumieć Jego wolę dla nas na ten dzień i aby obdarzył nas łaską, dzięki której będziemy mogli tę wolę wypełniać.

    Istnieje bezpośredni związek między badaniem samego siebie, medytacją i modlitwą. Przynoszą one ulgę i pożytek, nawet jeśli są praktykowane niezależnie od siebie. Kiedy jednak są logicznie powiązane i splecione ze sobą tworzą niezachwiany fundament życia.

    Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji

    str. 104 , 102 oraz 97-98


    DZIEŃ PO DNIU

    Nauka cierpliwości
    Wielu z nas długo chorowało i nie możemy oczekiwać, że wyzdrowiejemy z dnia na dzień. Musimy chcieć wyzdrowieć i musimy być cierpliwi. Jeśli stracimy kontrolę z powodu braku cierpliwości, możemy stracić wszystko, co zyskaliśmy.
    Cierpliwość to powoli rozwijana cnota. Wymaga, byśmy obserwowali siebie każdego dnia i modlili się w trudnych chwilach.(Bycie samolubnym opóźnia jednak nasze postępy).

    Czy rozwijam cierpliwość?

    Siło Wyższa, pomóż mi nauczyć się cierpliwości w życiu, które jest przede mną.
    Będę dziś ćwiczyć cierpliwość poprzez . . .


    SPACER W SUCHYCH MIEJSCACH

    Dlaczego potrzebujesz tych mitingów? Bycie aktywnym.
    Przyjaciele i krewni często są wdzięczni, gdy są świadkami spektakularnego wyzdrowienia alkoholika po latach horroru i bólu. Jednak czasami nie potrafią zrozumieć znaczenia mitingów po miesiącach lub latach trzeźwienia. „Czy musisz iść na kolejne spotkanie w tym tygodniu?” – może powiedzieć współmałżonek – „Jesteś teraz trzeźwy. Dlaczego potrzebujesz TYCH ludzi?”.
    Niektórzy członkowie AA prawdopodobnie wykorzystują mityngi po prostu jako miejsce spotkań towarzyskich i uczęszczają na nie więcej niż potrzebują. Ale żadna inna osoba nie może tak naprawdę określić, czego ty lub ja potrzebujemy, aby zachować trzeźwość. Co więcej, nawet w trzeźwości zawsze mamy do czynienia z alkoholem, który może powrócić do naszego życia z oszałamiającą siłą, jeśli kiedykolwiek staniemy się nieostrożni lub głupi. O wiele lepiej jest chodzić na więcej spotkań niż potrzebujemy, niż uczęszczać na zbyt mało lub wcale.
    Jest też druga strona. Spotkania potrzebują nas. Uczęszczając na spotkania, niesiemy przesłanie AA i zapewniamy schronienie zdesperowanym nowicjuszom, którzy potrzebują naszej pomocy.
    Powinniśmy jednak być tolerancyjni i wyrozumiali, gdy inni krytykują nasze gorliwe uczęszczanie na mityngi. Nie jest konieczne, aby rozumieli nasze potrzeby. Konieczne jest tylko, abyśmy my je rozumieli!
    Będę dziś pamiętał, że ceną wolności jest wieczna czujność. Nie chcę niczego zmieniać (w tym uczęszczania na mitingi) – co jest konieczne dla mojej dalszej trzeźwości.


    ZACHOWAJ TO W PROSTOCIE

    Musimy wierzyć w rzeczy, których uczymy nasze dzieci. – Woodrow Wilson
    Łatwo jest wypowiadać słowa i zwroty, które słyszeliśmy, nie mając ich tak naprawdę na myśli. Ktoś mówi na mitingu coś, co brzmi dobrze. Nasz doradca ma ulubione powiedzenie. Możemy wypowiadać te słowa, ale czy poświęcamy czas na zadanie sobie pytania. Czy wierzę w to, co mówię?
    Krok Drugi mówi: „Uwierzyłem…”. Naprawdę wierząc w Dwanaście Kroków, pozwalamy im stać się częścią nas. Im bardziej wierzymy w Kroki, tym bardziej oddajemy im nasze życie. Miejmy nadzieję, że z czasem Dwanaście Kroków będzie nas coraz lepiej prowadzić. Będziemy rozmawiać z naszą rodziną z szacunkiem, który znaleźliśmy w Dwunastu Krokach. Nasza dusza musi naprawdę wierzyć. Wtedy będziemy mogli pracować według Kroków.

    Modlitwa na dziś: Siło Wyższa, wiara jest czymś, co trwa całe życie. Daj mi siłę, by wierzyć nawet wtedy, gdy wkrada się zwątpienie.

    Działanie na dziś: Moje przekonania się zmieniają. Dzisiaj, w mojej inwenturze, zapytam: Czy wierzę w to, co dziś powiedziałem?


    JĘZYK WYZWOLENIA

    Zaufać Sile Wyższej
    Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i życie opiece Boga, jakkolwiek Go pojmujemy. – Trzeci Krok AA

    Tyle mówi się o Sile Wyższej, o Bogu, jakkolwiek go pojmujemy. Znajdujemy wiele radości, kiedy zaczynamy Go rozumieć. Duchowość i rozwój duchowy są podstawą zmiany. Uzdrowienie ze współuzależnienia nie jest zadaniem do wykonania w pojedynkę. Czy Bóg jest bezlitosnym tyranem, wyznaczającym nam kolejne zadania? Zatwardziałym czarnoksiężnikiem płatającym figle? Czy jest głuchy? Obojętny? Działający na chybił trafił? Nieprzejednany? Nie.
    Bóg jest pełen miłości i troski. Bóg jest dla nas opoką w zdrowieniu. Aby wyzdrowieć i oczyścić się duchowo, nie potrzeba nam więcej bólu, niż jest to konieczne. Czeka nas tyle dobra i radości, ile nasze serce jest w stanie udźwignąć po tym, jak zabliźni się i otworzy na przyjęcie tych wartości. Bóg jest aprobujący, akceptujący i wybaczający bezwarunkowo. Bóg rozsiał na naszej drodze małe dary, aby rozjaśnić nasze dni, a czasami duże, wspaniałe niespodzianki – doskonale zaplanowane w czasie i dla nas właściwe.
    Bóg, ten największy artysta, przeplatając naszą radość, smutek i doświadczenie, namaluje obraz naszego życia, będący pełen głębi, piękna, wrażliwości, koloru, humoru i uczucia.
    Bóg, jakkolwiek Go pojmujemy, jest Bogiem pełnym miłości. Jest Bogiem naszego zdrowienia.

    Dzisiaj powierzę się opiece kochającego Boga. Następnie pozwolę, aby Bóg okazał mi swą miłość.


    Dzisiejsze refleksje – wszystkie w wersji audio